sobota, 28 lipca 2012

Zdjęcia drastyczne, ale zmuszają do refleksji...














W Polsce żyje ponad 100 tys bezdomnych zwierząt. Wszystkie narażone są niebezpieczeństwa związane z życiem na ulicy lub w schronisku. Część z nich ginie pod kołami samochodu lub z głodu.

Psychika psów i kotów, zwierząt, które najczęściej padają ofiarą bezdomności jest nieprzystosowana do życia w schroniskach. O ile mogą wówczas liczyć na prowizoryczne schronienie o tyle pobyt w schronisku wiąże się z wieloma o o wiele bardziej niebezpiecznymi sytuacjami niż na ulicy.
Liczba zwierząt i brak funduszy prowadzi do sytuacji gdy w pojedynczych boksach zamykanych jest kilka osobników. Zbyt duże zagęszczenie prowadzi do wzrostu niekontrolowanej agresji. Podobnie jak u kur hodowanych metodą klatkową lub żyjących na tzw. „ściółce” wśród, których w skrajnych wypadkach dochodzi do aktów kanibalizmu.
Również w schroniskach zwierzęta wzajemnie się zagryzają i kaleczą. Znane są historie samobójstw wśród kotów. Topią się zanurzając głowę do miski z wodą.
Pamiętaj – adoptując zwierzę ratujesz mu życie!
Nie kupuj zwierząt, nie wspieraj hodowli, dla których zwierzęta są jedynie środkiem do celu, którym jest maksymalizacja zysków!
Tysiące zwierząt czekają na swój dom. Niejedno z nich doświadczyło w swoim dotychczasowym życiu ogromnego cierpienia ze strony ludzi. Zwierzęta trafiające do schronisk, żyjące na ulicy były nierzadko bite, porzucane i dręczone psychicznie.Mimo to nie tracą nadziei. Każde z nich potrafi obdarzyć swojego nowego opiekuna ciepłem i miłością. Nie oczekując w zamian wiele.
Pamiętaj jednak, że opieka nad zwierzęciem to również odpowiedzialność. Odpowiedzialność, a jednocześnie satysfakcja z zyskania nowego oddanego przyjaciela.
Co roku giną z rąk ludzi miliardy zwierząt – jedne są zjadane, inne porzucane, jeszcze inne trafiają do laboratoriów.
W każdym z tych wypadków rozgrywa się dramat poszczególnych jednostek.Możemy bezpośrednio pomóc chociaż części z nich – adoptując – tu i teraz!
Zachęcamy do odwiedzenia naszych stron związanych z adopcjami –wybierzmiska.pl i interwencje.viva.org.pl

Tekst: blog fundacji Viva!


2 komentarze:

  1. zdjęcia straszne.. ja niestety nie mogę pozwolić sobie na psa..
    ale zawsze jak wychodzę z domu mam w torebce trochę kiełbaski ;) tak na wszelki wypadek.

    Co do dżoany.. namawia do adopcji psów.. a na zdjęciach same rasowe.. heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widziałam ją z jej prywatnymi - ma same kundelki

      Usuń