wtorek, 25 września 2012

Happy Birthday to ME


Jako, że są okolice moich urodzin, dostałam już kilka gadżetów.
Balsam do ciała od Sephory, rabaty od Asosa i na razie tyle. Reszta jest od mojego drugiego pół.
Perfumy z Zary - przecudowne.




Największą i najcudowniejszą niespodzianką był jednak wczorajszy powrót narzeczonego z pracy...
Od dawna męczyłam go o psa, ale był nieugięty... choć nie wiedziałam, że planował niespodziankę.

Wrócił do domu z psem mojej najukochańszej rasy!!!
Mój poprzedni Husky, Orion vel. Wujek zmarł mi na rękach... Od tamtego czasu nie potrafiłam myśleć nawet o psie, ale minęły prawie 4 lata i zaczęłam tęsknie spoglądać na futrzaki.

Poznajcie zatem Edwarda :)
Uwierzycie, że ktoś strzelał do tego psa śrutem?! Biedactwo miało go w nodze :(


A to Orion [ ' ]
Był dużo większy od Eddiego i powiedzmy, ze jego charakter było widać na pierwszy rzut oka ;)
Mam nadzieję, że będę umiała pokochać drugiego psa choć w połowie tak mocno...
:(



Photos by My Fashion Blog

27 komentarzy:

  1. słodkie psisko

    zgadzam się z tym porządkiem w szafie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie potrafią być okrutni :(.
    Psiak jest ze schroniska?
    Wszystkiego najlepszego :)!
    Pozdrawiam ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Zajrzałam na Twojego bloga, super laska jesteś!
      Psiaka znalazł kolega kilka miesięcy temu, ale przestał wyrabiać czasowo z zajmowaniem się nim. On jest niejadek, trzeba mu gotować, kombinować, do tego długie spacery, a chłopak jest sam i się nie wyrabia czasowo. Nie miał mu kto pomóc z psem. Najpierw współlokator się zobowiązał, a później wypiął.

      Usuń
  3. bardzo ładny porządek w szafie ; )
    też kiedyś muszę ogarnąć moją ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Orion... to już wiem chyba skąd tatuaż :)

    Piękny ten Twój pies!!!! ja jestem na etapie tęsknoty za moim psiakiem ale.. narazie nie ma waurnków..
    Może kiedyś :) jak będziemy mieli swój dom :)

    a prezenty piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj z szafą to ja mam to samo. Jestem w ciągłej wyprzedaży na allegro ale niestety ciągle przybywa coś nowego. Ja się z tego cieszę, ale szafa cierpi:)

    pozdrawiam
    http://zakreconamamuska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli możesz to podaj tu linka do swoich aukcji, na pewno znajdą się zainteresowani:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, nick z ktorego wystawilam rzeczy na allegro to WhiskyCoy

      Usuń
  7. ale masz organizacje w szafie :) u mnie panuje chaos ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój pies ma cudowne oczy :) a o takim porządku w szafie na razie mogę pomardzyć ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice blog!!
    Follow you and I invite you to visite me!
    kisses!
    http://cristalips.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny porządek w szafie - Perfekcyjna Pani Domu byłaby z Ciebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, zdjęcie Twojej szafy dołącza do moich inspiracji ;)
    Gratuluję takiego porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak czytam, czytam i uwierzyć nie mogę.. WYTATUOWAŁAŚ SOBIE NA SZYI IMIE PSA ??????????????????????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Obok mojej babci i mojego narzeczonego była to najukochańsza istota w moim życiu, która przybłąkała się właściwie, żeby mnie uratować. Był ze mną w najtrudniejszym okresie mojego życia i tylko on mnie trzymał na siłach. Szkoda, że ja nie uratowałam go po raz drugi :( Choć i tak dożył ze mną starości.

      Usuń
    2. Właściwie nikt z otoczenia nie zdziwił się widząc ten tatuaż. Orion był jedyny i szczególny, przed Eddiem stoi ogromne wyzwanie by mu dorównać.

      Usuń
    3. Rozumiem, choć nie do końca. Sama kocham i zwierzaki i tatuaże a nie wydziarałabym sobie za nic na świecie nawet imienia swojego męża a co dopiero psa czy kota. Ile miałaś lat jesli mogę zapytać jak to tatuowałaś? Na studiach się nie zdziwili? Rodzice też nie? Mnie by moi zabili, chociaż na szczęście nie wyobrażam sobie mieć "Reksia" gdziekolwiek na ciele ;)

      Usuń
    4. no i co z tego, jak Jej sie podoba to najwazniejsze :p

      Usuń
    5. Mi się ten tatuaż bardzo podoba :) Orion może kojarzyć się z wieeeloma rzeczami, więc dla kogoś kto nie wie, że to imię ukochanego psiaka wcale nie wyda się dziwny czy coś takiego. Dla mnie jest jak najbardziej w porządku.

      Usuń
    6. 27, tatuowałam to dwa miesiące temu. Tez ciesze się, że nie musiałam sobie pisać Reksio, bo rudy miał bardzo eteryczne imię, które jest również gwiazdozbiorem i tytułem utworu Metallicy. Imię narzeczonego też mam :)

      Usuń
    7. A co zrobisz jeśli Cię zostawi kiedyś? Różnie bywa. Polecisz usuwać?

      Usuń
    8. Nie, zbyt wiele lat spędziliśmy razem. Zostawię na pamiątkę. W końcu tworzy nas przeszłość i wspomnienia :)

      Usuń
  13. Widzę dużo fajnych ciuchów w tej twojej szafie ;) a co do psiaków to 3 lata temu też straciłam ukochaną suczkę i mimo tego , że teraz mam małego , pociesznego sierściucha to jak tylko o niej myśle to od razu ryczę. Tak to już jest
    Pzdr ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Edward jest cudowny! prześliczny! mam nadzieję, że będzie u Ciebie szczęśliwy. Biedny maluch jak ktoś mógł robić mu taką krzywdę :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale słodki ten mały piesek.. Oba boskie, kocham Husky <3. I wiem co to strata ukochanego zwierzaka, to boli.. Śrutem :/? Ludzie są okropni i okrutni.. Jedna z moich kotek też jest po przejściach, zabrałam ją osobie która trzymała ją ponad miesiąc zamkniętą w komórce, często bez picia i jedzenia. Teraz Kicia ma się ok, ale też trzeba jej gotować, bo inaczej wymiotuje, karmić z ręki bo boi się misek.. ale dajemy radę :). Fajnie że wzięłaś pieska po przejściach, na pewno będzie miał dobrze u Ciebie. A tatuaż.. moim zdaniem super, chociaż ja osobiście nie zrobiłabym na szyi, bo nie pozwala mi na to zawód. "Orion" brzmi ok, a co do znaczenia grunt że ma ja dla Ciebie, ja mam tatuaż "with every heartbeat", dla mnie ma duże znaczenie i to najważniejsze, a nie to co myślą inni:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aha, zazdroszczę na maxa takiego porządku w szafie :), muszę w końcu zrobić w swojej, bo to, jak tam wygląda to jakaś paranoja :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne pieski <3 A co do ubrań to u mnie nigdy ich za wiele ;p

    OdpowiedzUsuń