środa, 31 października 2012

JeZień

Wstałam dziś "skoro noc" i powlokłam się o siódmej do sklepu. Mam wrażenie, że poranne "3 stopnie" to nie te same "3 stopnie", które mamy w południe...
Kilka dni temu nastała jakże malownicza jeZień (niestety nie mająca nic wspólnego z sukniami od Macieja Zienia leżącymi bogato na trawnikach).
Kilka zdjęć, jak to wygląda u mnie.
Pięknie, czy nie, ja należę do tej grupy ludzi, która mamrocze pod nosem idąc ulica, że mogłoby to gówno już stopnieć. To co, może jakaś .. wiosna?! Nie? To chociaż Złota polska Jesień?
JESIEŃ jego mać... mamy październik...Na prawdę zdążę jeszcze ubrać choinkę.








PAULINA



2 komentarze: