poniedziałek, 14 stycznia 2013

iCurl PRO


iCURL Pro
Jeśli ktoś mnie czytuje, to orientuje się, że mam zamiast włosów drut z pamięcią (to taki, który zawsze wraca do swojego pierwotnego kształtu), więc wałki, czy papiloty mogę od razu wyrzucić. Słabsze lokówki też. Te rozgrzewające się do 235 stopni kręcą mi włosy na godzinę...
Jako, że kiedyś podpatrzyłam u pewnej wizażystki, a Wy możecie zobaczyć to na wielu filmikach YouTube, włosy kręcić można prostownicą.
Zakupiłam więc via net, bo jakże by inaczej ;), prostownico lokówkę z regulacją temperatury.
Wygląda mniej więcej tak:



I muszę przyznać, że chociaż nie zawsze włosy pozwolą się zakręcić, to jak już pozwolą, fryzurę mam ponad pół dnia :) Do tego świetnie można nią odbić włosy u nasady i dodać im objętości dzięki tym zewnętrznym płytkom.
Np:

Poniżej efekty loków i fal, które udało mi się uzyskać za pomocą iCurl:

















A tutaj efekt ze zwykłej lokówki 32mm.



By My Fashion Blog

18 komentarzy:

  1. rewelacyjna lokówko-prostownica!super efekt!a jeśli chodzi o Zarę to nie lubiłam,nie lubię i raczej nie polubię...

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne loki...

    super wyglądasz !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion


    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wydaje mi się, że w mango ceny są niższe niż w zarze, a już tymbardziej na wyprzedażach. W zarze osttanio uderzyło mnie to, że przelewają się przez nią całe tłumy ludzi, a dużo rzeczy jest już przez nich zniszczonych. w 1 sklepie wszystkie kopertowki byly popsute, ciekawe kto chciałby to jeszcze kupić..

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z tym co napisałaś w 100%
    Ja ostatnio nie mam ochoty na kupownie rzeczy w sieciówkach, a zwłaszcza teraz w okresie wyprzedaży.

    Przytoczę teraz to co napisałam kilka dni temu na jednym forum.


    Strasznie mnie denerwuje, że jak tylko coś nagle staje się modne (niekoniecznie musi być ładne i dobre jakościowo) zaraz większość dziewczyn chce to mieć. Tak jest w przypadku emu, kaloszy, baskinki,
    ciuchów w kolorze pudrowym czy miętowym, sukienki i bluzki z zamkami na plecach ... Później pół Polski w tym chodzi.

    I jeszcze jedno. Zauważyłam też że dziewczyny głównie zachwalają ciuchy kupione w Zarze, H&M, Reserved ... Czyli większość rzeczy która jest teraz modna, a reszta się już nie liczy. Nie warto być innym, oryginalnym, twórczym bo po co skoro i tak najfajniejsza jest baskinka czy koszula miętowa.
    Gdyby nagle stwierdzili że rurki są ble i do mody weszły na dobre dzwony, za pewne większość z dziewczyn zaczęłaby je nosić bo przecież to jest teraz na topie.

    W sumie mam to gdzieś ale jak mijam na ulicy dziewczyny, które niby są ubrane inaczej, a tak na prawdę niczym się nie różnią, to nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Jednym słowen nuda! Trochę kreatywności jeszcze nikomu by nie zaszkodziło. Niewiem co jest fajnego w tym, że wszyscy wyglądają podobnie. A chciałoby się czasami zawiesić na kimś oko i z wrażenia powiedzieć: Wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej cenię dziewczyny, które ze szmaty potrafią sobie uszyć cudo, ale nie każdy ma tę zdolność, ja ledwo umiem przyszyć guzik, a i tak zawsze krzywo... Nie każdy musi interesować się modą, ale jak czasem trafiam na blogi o długich stażach, bo dajmy dziewczynom (i sobie) przynajmniej kilka miesięcy czasu na to, by się wyrobić i nie wyglądać jak Majka Jeżowska na scenie w swoich stylizacjach, blogi, na których od dwóch lat dziewczyna pokazuje to samo, tylko w innych kolorach i zestawieniach i jest to tak odkrywcze jak kurtka z pcv, rurki, botki i apaszka, to ja się zastanawiam, czy autorce troszkę nie wstyd za swoje hmmm twórcze podejście... Moim zdaniem blogerki powinny choć próbować wnieść coś ciekawego do codziennej mody, przecież w końcu to ich hobby. Jakoś tak to rozumiem. Na ulicy dawno przestałam szukać inspiracji... w stolicach można jeszcze zobaczyć perełki, tzn Wawa, Praga, ale pozostałe polskie miasta - bida :( Same klony.

      Usuń
    2. ale niestety jeśli chodzi o nude, puder, miętę, cytrynę, to uwielbiam wszelkie pastele od lat :)

      Usuń
    3. O rany... wiem, co miałaś na myśli... Spędziłam ostatnie dwa dni szukając kiecki na ślub. Wszystko jest kremowe lub jasnożółte, miętowe i łososiowe. Jak kochałam miętę i była ona trudno dostępna (romwe, love, ebay), tak teraz już chyba nie kupię nic miętowego... Miętowe jest wszystko - skarpetki, etui na okulary, może nawet papier toaletowy. Dosłownie dostawałam mdłości od tych kolorów, wszędobylskich perełek, kwiatuszków i pasteli. Po wyjściu, w końcu, do szarego świata ulicy kołatała mi się w głowie tylko jedna myśl "rzygam tęczą"...

      Usuń
  5. interesujący kolczyk...skąd tak odważny pomysł? Kompletnie coś nowego dla mnie...nawet nie wiedziałam, że tak się da;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2003r Castle Party - zrobiony pod wpływem chwili - kolczykowali na polu namiotowym :)

      Usuń
  6. Super loczki <3 boskie masz tatuaże :*

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zawsze kupuję to co mi się aktualnie podoba i zawsze próbuję znaleźć coś taniego a dobrej jakości. a w Zarze naprawdę przeginają z cenami. ostatnio spodobała mi się u nich koszula militarna kosztowała ok 40 funtów a ja później widziałam prawie taką samą w New Looku. Oczywiście tańszą o 60%

    OdpowiedzUsuń
  8. Zara ma ładne i modne ubrania...
    Ale z cenami masz rację... Zara marką luksusową?! Chyba TYLKO w Polsce... Zawyżanie cen to też kosmos... Ja niedawno kupiłam jeansy- zwykłe, ale miały fajny zamki na dole przy nogawkach. Cena? 199 zł ... Po oderwaniu metki, ujrzałam cenę w euro- 29,90... Jakbym nie liczyła- 30 euro to nie dwie stówy! Rozpacz...
    Jeszcze większa rozpacz ogarnęła mnie, kiedy po kilku praniach zamek (ten przy nogawce, na który się napaliłam) rozleciał się. Reklamacja nie uwzględniona.
    Z jaką pokorą wytargałam z szafy stare levisy, kupione w TK MAXXIE za całe 99 zł...
    Dlaczego Zara, która liderem w robieniu jeansów na pewno nie jest (ich jeans to szmatka) życzy sobie za spodnie tyle co Lee, Wrangler, Levis?!

    OdpowiedzUsuń
  9. mam identycznie z włosami, czy wyprostuję, czy nakręcę, zawsze wracają do swojego stanu wyjściowego, czego szczerze nienawidzę :) a Twoje włoski są śliczne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Love your curls :)
    fashionandtherebel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń