sobota, 12 stycznia 2013

In the land of gods and monsters I was an Angel...

Jak obiecałam - dziś mam dzień wolny, właściwie nie miałam już siły drzeć do szpitala i jestem względnie spokojna. U babci siedziała cały dzień ciocia. Stan jest "chujowy, ale stabilny"...
W każdym razie mamy cichy plan zabrać babcię do nas, kiedy ją wypiszą :) Będziemy mogły siedzieć razem na kanapie i oglądać stare zdjęcia.

Nie wiem jak u Was, ale u mnie wszystko jest pięknie i stylowo przyprószone białą kołderką. Na zdjęcia było co prawda aż za widno - ledwo byłam w stanie otwierać oczy, tak promienie przebijające się przez chmury odbijały się od śniegu.
Prognozy pokazywały -6, stacja w sypialni -3,5, ale w ogóle nie było tego czuć. Nie mniej jednak, na takie pogody mam moją od 10 lat niemodną (aż do teraz) parkę, która wiernie mi służy od czasów liceum :)
Odebrałam moją kolejną paczkę z Nasty Gal i giveaway z Romwe, wymieszałam wszystko razem i voila (nie, nie wiem czy wyszło ;)

Za miesiąc idę na ślub i już powoli rozpoczynam okres paniki nie mam się w co ubrać. Oficjalne okazje zawsze mnie stresują - nie może być zbyt biurowo, zbyt balowo, zbyt ciotkowato, za mało elegancko, zbyt elegancko. Nie wypada też wyglądać jak własna matka, ani Alexis z Dynastii. Czy wypada założyć szpilki na śnieg, czy jeszcze większym obciachem są kozaki na ślubie? A co, jak płaszcz nie pasuje do sukienki?  Paść i rozpłakać się z frustracji po wyrzuceniu zawartości szafy na łóżko i nie pójść? Nie wypada... No i w końcu czy kumpel, z którym idę nie założy znów tego za wielkiego garnituru, który chyba gwizdnął ojcu... Ledwo mu czubki palców widać z marynarki. Jak dorzuci do tego buty trekkingowe, będziemy wyglądać... dość niekonwencjonalnie. Poza tym w takich sytuacjach zawsze psuje się suszarka, albo lokówka, w zależności od tego, co jest ci właśnie potrzebne. W ostatniej parze rajstop pójdzie oczko, zginą klucze, samochód nie odpali, a kwiaciarnia pomyli zamówienia i dołączy pogrzebową wstęgę "Nigdy Cię nie zapomnimy - koledzy z Kompanii".
Tak więc śluby stresują mnie o wiele bardziej niż negocjacje kosztów i warunków umowy, czy taki pikuś jak rozmowy o pracę...
Na ostatnim ślubie spadłam ze schodów za parą młodą...
Na kolejnych dwóch siedziałam daleko na jakimś kontrakcie ciesząc się przewidywalnością swojej obecnej sytuacji (i brakiem schodów).
No i jeszcze życzenia - wymyśl coś, czego nie powiedziało dwieście osób przed Tobą, bo a nuż Panna Młoda przyśnie akurat przy Twoich wypocinach. Nie umazać jej szminką - też dość ważna sprawa, bo co później niby zrobić? Poślinić chusteczkę jak cioteczki w naszym dzieciństwie i zszorować jej pół makijażu?


No to jedziemy...
Sweter z jeleniem - Romwe, giveaway
Spodnie z ćwiekami - Nasty Gal
Bikery z ćwiekami - Wojas
Kamizelka - Top Shop (dzięki uprzejmości Świdra i Grzesia, którzy robili za moich kurierów z Warszawy)
Parka - vintage







By My Fashion Blog


14 komentarzy:

  1. Genialny sweter, caly zestaw swietnie sie prezentuje. Zdrowka dla babci :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. najzwyczajniej w świecie nie cierpię chodzić na wesela, nie lubię tego klimatu i tej sztuczności, dlatego mam zawsze problem rozwiązany :p a spodnie są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie lubię ślubów, a także imprez rodzinnych typu chrzciny czy komunie.

    Fajnie wyglądasz :) Jedynie nie podobają mi się ćwieki na spodniach. Wygląda to tak jakbyś miała w tym miejscu ochraniacze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sweterek jest genialny! Ja z kolei bardzo lubię śluby i tego typu okazje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice blog you have...wanna follow each other?
    please follow with GFC, just leave me a comment and I'll follow u back!
    http://namelessfashionblog.blogspot.it/
    http://www.facebook.com/NamelessFashionBlog

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięknie wyglądasz! Nowy sposób na loczki? Tym razem zdecydowanie nie oklapły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hi dear nice outfit and beautiful pics..
    take a look at my blog, we can follow each other if you want
    kisses

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyno, TY masz problem w co się ubrać?! Przeciez na Tobie wszystko wygląda genialnie!!! Jesteś prześliczna i do tego taaaka zgrabna... Masz to szczęśćie, że możesz wrzucić na siebie małą czarną, jakieś dodatki i będziesz wyglądała przepięknie... Szczerze? Chyba miałabym obawy zaprosić taką pięknotkę na swój ślub! By mnie cholera przyćmiła :D:D:D ! Oczywiście żartuję...
    PS. Idziesz na ślub z kolegą? Czy Twój partner nie może? Wybacz "dociekliwość" tego pytania, ale sama mam podobny problem...
    PS2 Dużo, dużo, dużo zdrówka dla Babuni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Też właśnie nie mogę się wystroić na divę, choć uwielbiam, bo ja na tej imprezie gram tylko tło ;)
      Wiesz, to są moi znajomi, Łukasz widział ich dwa razy i jakoś tak nie bardzo się wybiera, więc idę z moim i pary młodej kumplem, który notabene wlazł na bloga i uspokoił mnie, że idziemy kupić nowy garnitur razem :D

      Usuń
  9. świetny sweterek, bardzo w moim stylu :)
    pozdrawiam
    Ania
    --
    magibal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. rewelacyjnie wyglądasz;) zestaw jest świetny;)

    Pozdrawiam:)
    TheMaleStreet

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam twoje historie z życia wzięte :) poprosimy więcej :) buziak

    OdpowiedzUsuń
  12. Me encanta tu look, sobre todo el pantalon!! es unicoo

    OdpowiedzUsuń