poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Nude Sunday

Mam dzień opóźnienia, a w zasadzie kilka, jeśli brać pod uwagę książkę, którą obiecałam przeczytać i zrecenzować, a nawet nie otworzyłam okładki, ale w tak piękną pogodę po prostu nie wiem co ze sobą zrobić, bo mam ochotę być wszędzie...
W skutek czego, nie jestem nigdzie, gdzie być powinnam, bo np śpię na tarasie. Mam tendencje do zasypiania wszędzie tam, gdzie jest ciepło i istnieje szansa na pozycję horyzontalną, także latem można mnie dość często zobaczyć łapiącą nieświadomie promienie UV, nabywającą nowych zmarszczek i opalenizny w kształt okularów / koszulki. Jak mnie tak matka znajdzie u siebie w ogrodzie, to przykrywa kocem, żebym się doszczętnie nie spaliła... Wiem, że spanie na słońcu jest niebezpieczne i niezdrowe, ale o ile umiem się obyć bez czekolady, tak słońca po długich zimach jestem niezwykle głodna, choć nigdy się celowo nie opalam.

Wczoraj mieliśmy dość zabawną wizytę. Zjechała się rodzinka z piankowymi pojemnikami chińskiego jedzenia i konsumowaliśmy je w dziwnych pozycjach na podłodze :) Nie obyło się bez papryki między zębami ;)

Również wczoraj zaliczyłam wieczór pod tytułem "Dziś nie pomoże nawet czekolada, ani ciasteczko... czy kontener ciasteczek". Doświadczyłam najsmutniejszego ze skutków zrzucenia wagi - nie mam żadnych spodni, w których wyglądałabym "jakkolwiek". Ja wiem, że można: pasek plus spadochron na biodrach, ale jakby nie o to chodzi... Koniec końców, kiedy wypchanie ust pozostałymi z obiadu Raffaello nie przyniosło pożądanego skutku, udałam się do miejsca kultu, odwiedzanego o wiele bardziej tłumnie niż jakakolwiek inna świątynia - do Świątyni Przybytku, a raczej Zbytku, zwanej potocznie Galerią Handlową. Co by ominąć tłum, wlazłam do jednego sklepu i siedziałam tam do zamknięcia, czyli ponad półtorej godziny, doprowadzając, jak mniemam, ekspedientki z przymierzalni do szewskiej pasji, ponieważ wynurzałam się zza zasłony średnio co dwie minuty mówiąc: większe / mniejsze / takie, tylko inne / jakby były białe... / jest może jeszcze jedna para takich samych? Tym sposobem przymierzyłam jakieś 17 par dżinsów w Zarze i nie zdążyłam nawet rozejrzeć się po Trafalucu.

Polecam zwrócić uwagę na te spodnie:
http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pl/pl/zara-seu-S2013/401019/1177541/SPODNIE+WOSKOWANE
http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pl/pl/zara-seu-S2013/401019/1136511/SPODNIE+COATED+Z+SUWAKAMI

Są z tego samego, bardzo miłego w dotyku, mięciutkiego, woskowanego materiału. Bardzo elastyczne i wygodne. Ślicznie leżą, ale niestety mają lekko zawyżoną rozmiarówkę i 34 miało na mnie za szeroką nogawkę.

Sama nabyłam chyba to:
http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pl/pl/zara-seu-S2013/401019/1196036/SPODNIE+Z+KOLOROWEGO+JEANSU w odcieniu beżu
i to http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pl/pl/zara-seu-S2013/401019/1202629/SPODNIE+SOFT+TOUCH

Trudno rozpoznać jakikolwiek ciuch na tych straszakach z ich strony internetowej...
W każdym razie, jeśli szukacie spodni z bardzo dopasowanymi nogawkami, to te z metką Z1975 właśnie takie są :)




Przymierzam się do recenzji pokazów z Łódzkiego Fashion Weeku, ale póki co, z bólu nie mogę siedzieć przed komputerem i piszę post na cztery raty :(
Zapominam co napisałam, czytam od nowa, a w międzyczasie już znów zaczyna mnie boleć...



Trencz - Tommy Hilfiger
Spodnie - Zara
Koturny - Aldo
Top - Zara
Torebka - LV
Okulary - Avon (nie mogę się od nich odczepić :)
Bransoletki - India Shop





Photos by POSH fashion blog


15 komentarzy:

  1. spodnie jeansowe w kolorze beżu mi się marzą!!! świetnie wygladasz ;-) Buty są mega!
    www.sandicious.blogspot.com ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dziś doświadczyłam promieni słonecznych też w postaci drzemki na tarasie, po czym siedzę z gorączką, odpadającą głową i w amoku. Faktycznie to pierwsze słońce jest zdradliwe. Cudowne włosy i stylizacja! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej :( może przesadziłaś? ja pierwsze 2-3 dni ciepla chodziłam z mega bolem glowy... niezdrowa taka nagla zmiana klimatu z -12 na +25

      Usuń
  3. cudowny look!
    idealny trencz i torebka !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne spodnie :) . Ja posiadam leginsy w tych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moim zdaniem ABSOLUTNIE nie powinnaś prowadzić bloga o ciuchach. obojętnie czego byś nie założyła ja nie mogę się skupić, bo podziwiam Twoją piękną twarz i figurę! :) nastepne modowe foto koniecznie z torbą na głowie:)
    miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeurocze masz anonimy :)

      Usuń
    2. pfff jakbys widziala zdjęcia, które odrzucam, to byś mi te torbę doszyła na stałe... mam bardzo niewdzięczną mimikę :/ znajomi nie pokazali mi zdjęć ze ślubu, na których jestem, bo bali się, że się obrażę :D

      Usuń
  7. Świetnie wyglądasz ;-) Wydaje mi się, czy schudłaś bardzo w ostatnim czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) tak, w chwili obecnej to już -8kg :) dążę do -10, co by się nie wylać z bikini oponką

      Usuń
  8. Dziękuję bardzo :) Niestety nie mam tak olśniewającej urody jak Ty, więc musiałam sobie zafarbować włosy na niemal neonowy kolor żeby sie rzucać w oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Co robisz,że tak szybko gubisz wagę? Chodzisz na siłownię? Opisz proszę koniecznie "proces" zrzucania wagi!!

    Wyglądasz super i masz niesamowicie gładką buzię :). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń