środa, 1 maja 2013

Ogierek uratowany od rzeźni plus nowy domownik :)

Dziś dowiedziałam się, że młody konik, na którego wpłacałam został wykupiony :)
 Pieniążki zebrała Przystań Ocalenie - jednak Facebook do czegoś się przydaje



A to kolejna sierota, którą adoptowała dziś moja mama:


Jest chory, ma ciągłe biegunki i potwornie osłabiony :(


 posh

5 komentarzy:

  1. Daj znać proszę jak psinka się czuje, strasznie mnie wzruszył jego widok, mam nadzieję, że wyzdrowieje i zacznie cieszyć się życiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do tego komentarza. Biedny piesek :(

      Usuń
  2. Ty i Twoja mama macie dobre serca :) Jak możesz dodawaj zdjęcia psinki - jego przemiany jeśli jakaś nastąpi na lepsze ;) Mam nadzieje, że pies się nie odwodni i będzie z nim coraz lepiej :) Pozdrawiam Serdecznie!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale jest mi bardziej żal zwierząt niż ludzi.... Ludzie maja rozum i ręce ....zwierzęta nie. Ciesze sie, ze jest duzo osób które troszczą sie o te wspaniale istoty....

    OdpowiedzUsuń
  4. jestes piekna na zewnatrz i wewnatrz. wielkie uklony w strone mamy. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń