środa, 30 października 2013

EKO życie

Tysiąc pomysłów na zestawy i totalny brak czasu na ich uwiecznienie... ale wszystko z czasem, a póki co...

Łatwo było mi usunąć jednym ruchem ręki cała chemię, która stała w łazience. Myśl o tym, że wcieram w siebie "Domestosa" skutecznie zabiła wyrzuty sumienia z powodu wyrzucenia sterty kosmetyków. Skóra bardzo mi za to podziękowała, samopoczucie psychiczne bez chemii zdecydowanie lepsze ;)
Na tym się jednak niestety zatrzymałam niecały rok temu i reszta domu pozostawiała wiele do życzenia: Płyny do czyszczenia i płukania, proszki, odplamiacze, tabletki do zmywarki. Wydawało się to wszystko mniej ważne, bo nie dotykało mnie bezpośrednio.
Dobry moment na zmianę pojawił się sam - tanie tabletki do zmywarki zniszczyły pompę odpływową, w której wirniku zrobił się wielki, zbity kamień z proszku.
No dobrze, musimy zatem kupić nowe tabletki i wyrzucić te, które mamy, a to dobry moment, żeby zastanowić się nad tabletkami ekologicznymi... które trzeba zamówić. Zamawiamy, płacimy za przesyłkę - ok, to może wypróbujemy coś jeszcze? Tak, żeby mieć zupełnie zielony dom? To od zawsze moje marzenie - natura dostarcza nam naprawdę wszystkiego, więc bez najmniejszej straty możemy przestać sięgać po szkodliwą chemię.

I tak np najskuteczniejsze odplamiacze i wybielacze, to czysty tlen, a preparaty do mycia toalet - roślinnie zagęszczony kwas cytrynowy. Po co więc wdychać toksyczne opary czyszcząc kibel? Ha! Niby skąd bierze się większość zachorowań na astmę?

Płyny do mycia szyb, którymi czyszczę prawie wszystko - szafki, blaty, lustra, kuchenkę, lodówkę, monitor, łatwo było mi znaleźć ekologiczne - Rossmann za bodajże 5zł (porównanie Clin, który nie jest eko kosztuje 8zł), Tesco też ma swój zielony produkt, ale nie widzimy na nim żadnego certyfikatu. Ci ostatni stworzyli drobną Eko-serię Greener Living, która ma notabene przepiękne opakowania :) Mamy tutaj w/w płyn do szyb - spisuje się na piątkę, uniwersalny płyn do mycia i biodegradowalne worki na śmieci. Wszystko w naprawdę przyzwoitych cenach.




Od ręki, bez latania po sklepach ekologicznych możemy też kupić kilka rzeczy w Rossmannie:

Ekologiczne pieluszki, oliwkę Babydream, płyn do mycia szyb, papier toaletowy, płyn do naczyń i płatki kosmetyczne.



Niestety to wciąż bardzo mało... Żeby kupić proszek, płyn do płukania, czy tabletki do zmywarki, musimy się nalatać po małych ekologicznych sklepikach, albo... zrobić zakupy bez wychodzenia z sypialni. Ja postawiłam na te ostatnie i zamierzam przetestować poniższe produkty:

płyn do płukania tkanin
uniwersalny koncentrat do czyszczenia (używam ich głównie do podłog)
zielone coś zamiast Kreta (jestem tego bardzo ciekawa)
tlenowy wybielacz (również palę się, by wypróbować)
żel do wc na bazie kwasku cytrynowego (który jest absolutnie idealny do czyszczenia armatury z nawet najgorszego kamienia i to bez szorowania - wystarczy pół saszetki kwasku, odrobina ciepłej wody i szmatka; armatury, czajnika, wanny, toalety, filtra do wody i czego tylko sobie nie wymyślicie)
proszek do prania
tabletki do zmywarki









Idąc dalej w tym temacie, warto wspomnieć, że dostałam zaproszenie na targi Natura Food - Be ECO, które odbywały się jednocześnie z targami roślin ;)

Całą imprezą jestem raczej zawiedziona. Niemal zero specjalistycznej prasy, dwa stoiska z kosmetykami, które nie były w żadnym razie ekologiczne, a co najwyżej nieco mniej chemiczne od tych z drogerii. Można było podobno dostać tabletki do zmywarki, ale ja nie odnalazłam stoiska. Poza tym prawdziwe miody, regionalne piwa, nalewki, sporo kiełbas, soki bez cukru, produkty z sekcji Eko, które znajdziemy w hipermarketach i wielkie stoisko Czarnocina, mojej ukochanej, mlecznej firmy, której produkty z trudem gdziekolwiek dostać :/ Poza tym jedno stoisko ze środkami higieny.

Ledwo zdążyłam zrobić kilka zdjęć i padła mi bateria w telefonie. Poza tym było koszmarnie gorąco :(







 Najbardziej jednak ucieszył mnie prezent od wydawcy i redaktorki naczelnej Wegetariańskiego Świata, która obdarowała mnie wszystkimi numerami gazety :)


Część moich zdobyczy: zapas oleju kokosowego, próbka oleju awokado, kieszonkowy słoiczek kokosa i ekologiczne płatki i patyczki



Na koniec jeszcze taki mały zwiastun...

Przeglądając ostatni SKARB Rossmanna trafiłam na reklamę suplementów Noble Health. Składy wydały się bardzo ciekawe w swej prostocie, ale w żadnym razie banalne. Nie było tam wyciągu z ogórecznika i babki lancetowatej, nazw, z którymi spotykasz się pierwszy raz czytając etykietę, ale też nie były to cynk i żelazo, które mają zdziałać cuda wianki...


Poleciałam czym prędzej do Rossmanna i z czterech upatrzonych przeze mnie, z trudem znalazłam w ich bałaganie na półkach trzy. Dobre i to, na tych najbardziej mi zależało.

W sieci na blogach możemy znaleźć kilka recenzji, jakże pozytywnych, jednak każda zaczyna się od słów "dzięki uprzejmości firmy xxx miałam przyjemność testować(...)" 
Artykuły sponsorowane?
Nie wiem, ale jak mówiłam, skład mnie zaciekawił.

Niniejszym, zamierzam podzielić się swoimi doświadczeniami po upływie miesiąca, dwóch od rozpoczęcia brania suplementów.

DOUBLE DETOX

Kilka słów od producenta:
 -Działa dwufazowo usuwając toksyny na poziomie komórkowym i jelitowym
-Wspomaga oczyszczanie organizmu eliminując zaległe toksyny i złogi spowalniające metabolizm
-Wspomaga proces usuwania wolnych rodników i szkodliwych produktów przemiany materii
-Wspomaga detoksyfikację przywracając równowagę flory jelitowej
-Sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej przygotowując organizm do skutecznego odchudzania
-Pomaga w zachowaniu dobrego zdrowia i samopoczucia
-Dzięki zawartym składnikom sprzyja odchudzaniu zmniejszając uczucie łaknienia
-Korzystnie wpływa na jakość włosów poprawiając ich strukturę i wygląd


Skład:
1 tabletka zawiera:
Sproszkowany sok z aloesu 10mg
Błonnik owsiany 100mg
Suchy wyciąg z mniszka lekarskiego 25mg
Suchy wyciąg ze skrzypu 25mg
Chrom 20µg* (50%)
*RDA – procent dziennego zapotrzebowania na minerały



Skrzyp znam i uwielbiam, błonnik wszyscy znamy, ale zaciekawił mnie tutaj sok z aloesu, który jest przecież tak zdrowy jak ohydny w smaku :)


COLLAGEN


Informacja od producenta:

Collagen Noble Health dostarcza organizmowi kolagenu, białka które jest kluczowym budulcem tkanki łącznej (skóra i kości). Wewnętrzna warstwa skóry zawiera dużą ilość kolagenu we włóknach, które są odpowiedzialne za elastyczność i strukturę skóry. To jeden z najważniejszych komponentów tworzących od 70 do 80% warstwy skóry.

Tabletka Collagen:
  • Collagen zawiera witaminę C, niezbędną dla formuły kolagenu i jego maksywalnej absorpcji
  • Witaminy C i E znajdujące się w suplemencie diety działają jako super antyoksydanty, wzmacniając odporność systemu immunologicznego i zwalczają wolne rodniki.
  • Ekstrakt z winogron zawarty w tabletkach Collagen bogaty jest w OPC (oligomeryczne procyjanidyny - mają 50-krotnie wyższe stężenie od witaminy E i 18-krotnie wyższe od witaminy C).
  • Collagen zawiera składniki odżywcze, korzystnie wpływające na skórę, włosy i paznokcie.
  • Niweluje i zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych.
  • Zapobiega pojawianiu się nowych zmarszczek.
  • Zmniejsza cellulit.
  • Pomaga zachować piękną cerę bez wyprysków
  • Poprawia i wyrównuje koloryt skóry (rozjaśnia przebarwienia).
  • Zmniejsza pory i skutecznie napina delikatną skórę w okolicach oczu, szyi i podbródka.
  • Wpływa na ujędrnienie całego ciała.
  • Korzystnie wpływa na stawy.


Skład 1 tabletki:
Kolagen rybi 200mg
Witamina C 20mg (25%)*
Ekstrakt z winogron 10mg
Witamina E 3mg (25%)*
*RDA – procent dziennego zapotrzebowania na witaminy


Niby oczywiste, ale nigdy nie sądziłam, że są preparaty z kolagenem do łykania :) Co więcej, nowa wersja posiada w składzie dodatkowo kwas hialuronowy, więc na pewno się skusze na jeszcze jedno opakowanie.


GRAPE SEED EXTRACT (polecany jako kuracja uzupełniająca COLLAGENU)



Charakterystyka produktu:
Ekstrakt z pestek winogron bogaty jest w OPC (oligomeryczne procyjanidyny) którego stężenie jest 50-krotnie większe od witaminy E i 18-krotnie większe od witaminy C.
Wzmacnia włókna kolagenowe i elastyny.
Wzmacnia i uelastycznia ścianki naczyń krwionośnych, dzięki czemu zwiększa ich przepustowość, usprawniając krążenie co zapobiega puchnięciu i uczuciu tzw. „ciężkich nóg”.
Wzmacnia naczynia włosowate skóry zmniejszając powstawanie obrzęków i cieni pod oczami.
Chroni skórę przed promieniami UVB.
Zapobiega przebarwieniom posłonecznym.
Pielęgnuje i wzmacnia skórę naczyniową.
Zmniejsza skłonność do wybroczyn i siniaków.
Usprawnia mikrokrążenie – profilaktyka cellulitu.
Spowalnia procesy starzenia się skóry, chronią ją przed utratą jędrności i powstawaniu zmarszczek.
W kosmetyce ekstrakt z winogron polecany jest w profilaktyce cellulitu i pielęgnacji cery naczyniowej, a także dla osób ze skłonnością do siniaków.




Skład 1 tabletki:
Ekstrakt z pestek winogron (Vitis Vinifera L.) 150mg
Ostatnim moim celem był Sun Boost, ale jego niestety nie znalazłam na półce. Ma on w składzie beta karoten z witaminą D3, której nigdzie samej nie mogłam dostać. Niestety wszędzie pakują wapń+D3, a mnie nie chodzi o gęstość kości, a o zdrowe opalanie... 


Jeśli tylko doczekam się jakichkolwiek rezultatów, bądź nie, postaram się wszystko opisać :)



POSH

48 komentarzy:

  1. Takas eko,a to co masz w twarzy to za 1000 lat sie nie rozlozy w glebie jak juz tam trafisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby tylko wszyscy byli eko - wtedy miałoby to sens ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej chwili tez ma to sens!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! coraz wiecej osob swiadomie wybiera eko-produkty codziennego uzytku! naprawde dziwie sie czasem autorce bloga ze nadal chce jej sie go prowadzic... po co tutaj wchodzicie i zostawiacie komentarze tego typu. zarowno pierwszy jak i drugi komentarz -cos strasznego... podcinacie ludziom skrzydla.

      Usuń
    2. ktoś musi zacząć żeby reszta się przekonała. nic nie dzieję się od razu. to proces. :) a taki proces ma sens, bo jedna osoba może dotrzeć do innych 10, a potem ktoś z tych 10 do jeszcze 20 i tak to idzie.. ;) tylko bezczynność nie ma sensu. :)

      Usuń
  3. dziekuje Ci za ten wpis! tez staram sie ostatnio zyc w zgodzie z natura. zaczelam od produktow spozywczych. nastepnym krokiem beda srodki czystosci- dzieki Tobie wiem gdzie je znalezc:) rossmann ok ale w tesco nie spodziewalam sie. jutro tam zajrze.
    a jesli chodzi o suplementy diety na pewno kupie collagen. tym bardziej ze w skladzie ma kolagen RYBI co jest bardzo istotne.
    ciesze sie ze wrocilas do pisania i choc nie komentuje wpisow z wielka przyjemnoscia tu zagladam i czytam.
    Pozdrawiam serdecznie
    IKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostałam cynk, ze w Rossmannie sa tez tabletki eko do zmywarek - w bardzo dobrej cenie, juz kupilam, ale jeszcze nie testowalam :)

      Usuń
  4. W jakiej cenie te suplementy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie sa czesto w promocji, wtedy kosztuja 39-44zł

      Usuń
  5. eko tabletki do zmywarki są też w Rossmannie :) są też płyny do czyszczenia różnych powierzchni i pomieszczeń (kuchnia, łazienka) z firmy Frosh. bardzo fajny sodowy (dla mnie ogólnie bomba bo dobrze czyści, jeśli się nie chce komuś samemu bawić z roztworem sodowym) i ostatnio w innej lokalnej drogerii znalazłam lawendowy - pięknie pachnie i też czyści całkiem nieźle. ja powoli także staram się przechodzić na eko produkty, chociaż te które są dostępne od ręki. tym bardziej, że ceny w Rossmannie są naprawdę konkurencyjne w porównaniu do innych "tradycyjnych" specyfików. największy problem mam jednak z proszkiem i płynem do prania.. ale może z czasem rossmannowka firma Domol jeszcze rozwinie swój asortyment w Polskich sklepach. czy mogłabym zapytać gdzie robisz zakupy przez internet? mam kilka swoich sklepów, ale ciągle szukam czegoś bardziej opłacalnego. :) chyba, że inni też mogą coś polecić to będę wdzięczna. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzieki za cynk z tabletkami :) Już je mam w domu. Szczerze mowiac jesli chodzi o Sonnet, to wybralam sprzedawce na Allegro z najkorzystniejszymi cenami i najwiekszym asortymentem, zeby kupic wszystko "w jednej paczce". Sama nadal szukam czegos, gdzie moglabym zrobic pelne zakupy kosmetykowo-sprzataniowe, ale jesli chodzi o oleje, to czesto kazdy kupuje gdzie indziej, ale glownie przez Allegro

      Usuń
  6. Nie bardzo pojmuję tej ciągotki do produktów eko, serio myślicie że to jest mniej chemiczne, trujące od tych zwykłych ogólnodostępnych?
    Otóż nie, od szamponów eko, bio i innych ponoć bardziej naturalnych w tym alterra dostałam uczulenia i ciężkiego łupieżu. Od płynów do płukania tkanin - wysypki na skórze. Sama też tak wierzyłam naiwnie w reklamy. Uważam że wcale to nikomu nie pomaga ani ludziom ani zwierzętom ani środowisku. Certyfikaty też nie dają gwarancji. Owszem wszędzie piszą że taki a taki jest jej. Moim zdaniem to kolejne napędzanie marketingu nowych firm na rynku. A ludzie biegają i kupują z nadzieją że zdrowsze.
    A co do suplementów to radziłabym być ostrożną. Wszystko pod kontrolą lekarza. Jeśli się ma odpowiednio zbilansowaną dietę suplementy nie są nam wcale potrzebne bo organizm i tak bierze z pokarmu to co potrzebuje (witaminy i wartości odżywcze) a tabletki nie sprawią że się staniemy piękniejsze czy zdrowsze. Same napędzacie tylko to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Twoja alergia nie ma nic wspolnego z tym, czy kosmetyk jest dobry, czy nie. Ja mam straszna alergie na len i siemię, a leżałam na sali z dziewczyuną, która prawie umarła po zjedzeniu pierwszy raz w życiu pomidora. Alergie sa chorobami cywilizacyjnymi i ich liczba, tak jak zachorowan na astme, rosnie wraz z zaniszczeniem srodowiska. Produkty roslinne moga uczulac tak samo jak chemia, ale odstawiajac te ostatnia - po 2-3mcach zobaczysz roznice. CO do kremów Alterry, nie sa dobre, wysuszaja, bo maja w składzie sporo alkoholu. Phenome ma ponoć genialne kremy.

      Usuń
  7. Takie to wszystko wielce ECO a opakowania plastikowe które się za zylion lat nie rozłożą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na to juz nie mamy wplywu. a Twoim zdaniem lepiej wybierac plastikowe opakowanie z eko zawartoscia czy plastikowe z chemiczna zawartoscia? malymi kroczkami ludzie!!!!!!!!!!! umiecie tylko narzekac

      Usuń
    2. Zgadza sie, dlatego produkty spozywcze sa pakowane w folie cellulozowa. Najgorsze są plastikowe pojemniki i aluminiowe tacki "gotowcow" do mikrofalowki. Te opakowania w temperaturze wydzielają nieciekawe rzeczy.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Istotny jest jeszcze certyfikat, bo jeden drugiemu nierówny - są takie, które przyznawane są konkretnemu produktowi, a są takie, które całej marce, i wtedy dany produkt tejże marki wcale nie musi być eko.
    Poza tym, jakże mnie drażni "bycie eko" i noszenie sztucznej skóry, sztucznych futer, sztucznych materiałów, picie napojów w plastikowych butelkach, zakupy w reklamówkach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Polacy nie są przygotowani na bycie eko. Jedno drugiemu przeczy a wiele produktów woła o pomstę do nieba. Powodują gorsze uczulenia niż zwykłe napakowane chemikaliami.

      Usuń
  10. Przeczytałam właśnie o Twojej diecie. To był bardzo motywjący tekst ! Tego było mi potrzeba. Możesz zdardzić ile ważyłaś kiedy zaczęłaś swoją diete ? I ile zajęło Ci dojście do cel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, zeszłam z 57 do 48 w około pół roku, może więcej niż pół.

      Usuń
  11. popadacie ze skrajnosci w skrajnosc!!!!!!!!! to ze ktos stara sie wybierac produkty mniej napakowane chemia to chwala mu za to! nikt nie mowi ze teraz musi zyc w szalasie, jak nasi przodkowie ubierac sie w skory i dziergac swetry z welny owczej!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się Twoje podejście i w pełni je popieram. Produkty EKO są na pewno mniej szkodliwe od produktów powszechnych jakie stosujemy... jak ktoś napisał wyżej, że od EKO produktów dostał uczulenia to aż mi się śmiać chce. Może zwyczajnie organizm się zaczął bronić? Może zbyt długo syf i chemia były w niego ładowane i jak dostał coś mniej toksycznego to oszalał? Albo w tych produktach eko jakie się wybrało była składnik uczulający i tyle. Nikt mi nie wmówi, że produkty chemiczne są lepsze od ekologocznych.... Kiedyś skusiłam się na olej kokosowy i smarowałam nim ciało - niestety dla mnie nie jest to produkt odpowiedni bo zatyka mi pory zbytnio... ale to nie znaczy, że balsam garniera będzie lepszy... należało poszukać innego oleju który będzie odpowiedni do mojej skóry. Wiec Kochana 3maj tak dalej. Lubię wpisy o Twoich "nawykach" z życia codziennego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja brałam Grape Seed Extract ale nie zauważyłam żadnych efektów. Chociaż może po prostu ''na zewnątrz'' ich nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. PAULINKO JAK NOWA FRYZURKA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spontaniczne wizyty u fryzjera to nie jest najlepszy pomysł....;)

      Usuń
  15. pisz częściej posty!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paula dlaczego tak rzadko piszesz posty ostatnio? Czekam na jakąś nową, jesienną stylizację... Pisz częściej jak kiedyś....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem po co w ogóle prowadzić bloga jak jeden post się pojawia raz na miesiąc.

      Usuń
    2. A ja nie wiem po co tu wchodzisz skoro to Ci nie pasuje:D

      Usuń
    3. może to stała czytelniczka, nie pomyślałaś o tym?
      z tego co tu czytam niektóre już rezygnują z wchodzenia tu...cóż życieee

      Usuń
    4. Nie jestem wierząca, ale posłużę się taką metaforą, bo bardzo mi tutaj pasuje - Każdy niesie swój krzyż... Mój ostatnio zrobił się cholernie ciężki i życie mnie przytłoczyło. W tym roku wydarzyło się bardzo wiele złych rzeczy i teraz próbuję je mozolnie jakoś poukładać. Nie wystarcza mi siły psychicznej na ciągnięcie w tej chwili hobby :( Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

      Usuń
    5. Po gorszych chwilach następują te lepsze, dasz radę. Trzymaj się ciepło..!

      Usuń
  17. No ja też zaczęłam tu coraz rzadziej zaglądać, bo prawie w ogóle nie ma postów, szkoda, bo blog był świetny, bardzo lubiłam twoje stylizacje, a teraz jeden post na miesiąc... Wrócisz do blogowania czy to raczej koniec?

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba nawet nie zaglądasz w komentarze... Ale ja czekam wytrwale na jakąś nową stylizację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie komentarza przychodzą na mój prywatny email, więc czytam je zawsze :)

      Usuń
  19. moze dziewczyna ma ciekawsze rzeczy do roboty! od czasu do czasu odwiedzam blog i bardzo sie ciesze gdy widze nowy post! ale autorka wcale nie jest Wasza niewolnica... nie chcecie czekac nikt Was tu na sile przeciez nie trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  20. Paula polecam Ci strone http://www.biokurier.pl/ niedawno ja znalazlam szukajac miejsc gdzie serwuja dania z produktow eko w Poznaniu. Jest tam wieleeeeeee ciekawych informacji.
    Spojrz z boku po lewej stronie w menu, na pewno Cie zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dostałam od nich ulotkę na targach Natura Food, zaglądam jak mam chwilę :)

      Usuń
  21. jaką farbą uzyskałaś kolor z tych zdjęć:
    http://3.bp.blogspot.com/-uhv0j8-JwwQ/Uc_kGuaXkyI/AAAAAAAAG1o/XfwHsAo9rgc/s877/3a.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, byłam u fryzjera z fotką Lany Del Rey.

      Usuń
    2. Pasuje ci! wyglądasz obłędnie w takim kolorze. Nie wracaj już do ciemnych.

      Usuń
  22. Paulinko... Napisałaś, że masz wiele problemów, i nie masz czasu na blogowanie. Ja jako stała czytelniczka chciałam życzyć Ci, aby wszystko ułożyło się pomyślnie, abyś znalazła w sobie duuużo siły! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Będą jeszcze wpisy czy blog już zamknięty?

    OdpowiedzUsuń
  24. "Myśl o tym, że wcieram w siebie "Domestosa" skutecznie zabiła wyrzuty sumienia z powodu wyrzucenia sterty kosmetyków. Skóra bardzo mi za to podziękowała, samopoczucie psychiczne bez chemii zdecydowanie lepsze ;)"
    Droga Paulino, domestos jest do czyszczenia WC a nie do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń