poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Moje gniazdko Cz.I

Sieciówka w moim laptopie złapała Fon Netię...
Jutro podpisuję umowę z Toyą i czekam z wywieszonym językiem na montera.

Dziś tylko fragmenty, bo łazienka jeszcze nie ma mebli, barek jest w rozsypce, a kącik TV prowizoryczny. Jak widać... okien też jeszcze nie dopracowałam ;)







POSH

17 komentarzy:

  1. bardzo ładnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie! Uwielbiam biel w pomieszczeniach <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku myślałam, że jesteś zarozumiałą księżniczką mającą wszystko, czego tylko zapragniesz. I troszkę nawet zazdrościłam Ci tego. Przez ostatnie posty zrozumiałam jak bardzo się myliłam i jest mi teraz straaaasznie głupio. Podziwiam Cię za to kim jesteś i jaka jesteś. To niesamowite jak dobrze radzisz sobie ze wszystkim sama, podczas gdy ja wiecznie potrzebuję kogoś u boku. A kiedy pojawia się ten pająk, o którym mówiłaś w którymś z postów płaczę i krzyczę jak małe dziecko ( mam arachnofobię). Zawsze chciałam być niezależna, ale nigdy mi to nie wychodziło. Czytając Twoje posty zastanawiam się, czy kiedykolwiek będę miała w sobie tyle siły i pewności siebie, aby stać się tak wspaniałą kobietą jak Ty! Gorąco pozdrawiam i życzę Ci jak najlepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie jest tą księżniczką? Kogo stać na takie życie ile masz koleżanek która mieszkają same i same się utrzymują i jeszcze mają na poprawianie urody?
      Czytałaś post Keep Smiling, jej się nie mogło mieścić w głowie że zamieszka kiedyś w małym mieszkaniu? O czym to świadczy? Na pewno nie o tym że znała takie życie.
      Sądzisz że skąd ma kasę na nowe mieszkanie, jakieś studia mimo podobnież skończonych innych, własne auto, zakupy, zabiegi w klinikach, utrzymanie zwierząt ? z fotomodelingu? no błagam, nawet nie jest na tym poziomie co Monika Gocman, Pietrasińska, Siwiec, Sikorska itd. Nie ma szans aby się z tego mogła utrzymać. Nigdzie nie widać jej twarzy. Albo rodzice jej pomagają finansowo ( dali/dają kasę na 90% tego + jakiś odziedziczony majątek ) albo ma zajebistą robotę inną niż pisała. Bo w bycie modelką nie uwierzę.

      Usuń
    2. Wiesz, bo byłam właśnie taką "księżniczką"... Może nie aż tak zarozumiałą, ale jednak zepsutą.
      Rok temu powiedziałabym to, co Ty. Ja sobie nie poradzę, ja potrzebuję opiekuna u boku. Zawsze chciałam być niezależna i też nigdy mi to nie wychodziło. Lubiłam czuć, że ktoś nade mną czuwa.

      Jeśli kiedyś życie postawi Cie w takiej sytuacji jak mnie, sama zobaczysz, na jak wiele Cię stać. Ludzie są bardzo, bardzo silni, tylko tego o sobie nie wiedzą. A co do robactwa... uwierz mi, wpadam w histerię :(

      Usuń
    3. Napisałam, że obecnie tak nie myślę. Mam kilka takich koleżanek, ale inteligencją nie dorównują Pauli nawet w połowie.
      Czytałam wszystkie jej posty. Dlatego też wyraziłam taką opinię. Z wymienionych kobiet kojarzę tylko Siwiec i muszę przyznać, że całe szczęście, że Paula nie jest na jej poziomie, bo dla mnie to nawet nie poziom - to dno.
      Może po prostu ma sposób na siebie? Stawia sobie cel i go realizuje. Takie szufladkowanie, że 'na pewno ktoś jej pomógł, czy na pewno kłamie' uważam za głupie. Nie znam Pauli osobiście, choć przyznam, że chciałabym ją poznać i nie ze względu na te piękne zdjęcia, na których wygląda pięknie, ale na ten tekst, który jest taki prawdziwy i opisuje kobietę z 'krwi i kości' żyjącą tu i teraz i tworzącą sobie świat, o którym niektórzy marzą, ale nic nie robią, bo im się zwyczajnie nie chce. I jak wspomniałam też kiedyś myślałam o niej źle i zazdrościłam, bo od początku nigdy nie miałam łatwo. Bolało mnie, że chociaż się staram nigdy nie stanę się taką jaką bym chciała, bo od początku przypisano mi inny los. Na szczęście w odpowiednim momencie się opamiętałam i teraz jej posty dają mi siłę, chwilę do refleksji i wiarę w to, że 'chcieć to móc'

      P.S. Mam nadzieję Paulo, że nie zezłościsz się, że piszę to o Tobie w osobie trzeciej. Podziwiam Cię i jak już wspomniałam - życzę jak najlepiej! :)

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że wspomnę Twoje słowa ;)
      Dziękuję, że odpisałaś, to bardzo miłe i wiele dla mnie znaczy - choć to może dziwnie brzmi :)

      Usuń
  4. Super! Kibicuje Ci!!!

    Sama przezylam rozstanie niedawno, powiedz mi, czy czasami jeszcze nie mozesz w to uwierzyc ze to juz koniec i nie jest ci przykro? ja jeszcze sie na tym lapie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez sześć tygodni, każdą minutę, która trwała dla mnie godzinę spędzałam na niedowierzaniu i wypieraniu. Później... wszystko jakby zasnuło się mgłą. Nie umiem dokopać się żadnych wspomnień. Są pewne niejasne odczucia, np, kiedy czytam trzecią część Bridget Jones i jej wspomnienia o Marku, ale to jest takie mętne, jakby było wspomnieniem z poprzedniego życia. Po sześciu latach po prostu ktoś bliski stał się dla mnie całkowicie obcą osobą. Nie zostało nic.

      Usuń
  5. podziwiam Cię że masz w sobie tyle siły :) i powiem Ci że jestes dla mnie inspiracją bo my kobiety jak koty i tak spadniemy na cztery łapy niewazne jak źle by się działo - tylko potrzeba odwagi na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o odwagę najłatwiej, kiedy ktoś nas brutalnie wykopie ze strefy komfortu :)

      Usuń
  6. W moim guście kolorystyka :) Gdzie kupiłaś tą śliczną lampkę nocką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pepco, ale identyczne ma Zara Home i pojawiają się też dość często na Westwing.pl, tyle, że ta z Pepco była za 49zł :)

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba,tak przytulnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paulinko, meble wyglądają pierwsza klasa. A że z Biedronki czy Ikei to nie ma znaczenia. Tak dopieściłaś swoje mieszkanie dodatkami oraz kolorystyką że w życiu bym nie uwierzyła iż można tanim kosztem, a efektem dorównać jak nie przewyższyć te z pism wnętrzarskich. Brawa za pomysłowość! Inspirujesz niesłychanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Te meble które masz wyglądają kropka w kropkę jakie widziałam na Homebooku na FB, a które były mega drogie. Także bym nie uwierzyła że to Biedronkowe (to oni mają meble w ofercie? ).

    OdpowiedzUsuń